Pierwszy dzień szkoły yay. Samotne przerwy, ciągle coś robiłam na telefonie żeby noe było głupio
Jakiś chłopak ze mną siedział na lekcjach
I się zgubilam. Przez to ze nie napisałam sali w czwartek. Moglam iść za ludźmi bo kojarzylam moja grupę z angielskiego ale poszlam z Marzenka do sekretariatu i nie miałam jak ich śledzić :') nigdzie nie było planu więc spytalam sekretarki która kazała mi iść do wice dyrektora, ktory z kolei (nie będąc zbyg miłym) odesłał mnie do złej sali. W konsekwencji byłam na angielskim w złej grupie
Później na lekcji z nim powiedział nam ze jeśli czego niw wiemy np gszie mamy lekcje to możemy go spytać i cały czas na mnie zerkal gdy to mówił XDDD